Męskie Gierki, czyli Voo-Voo „Przy lampce”

3 września 2011 r. (sobota) - godz. 20.00
      
Usłyszałam Waglewskiego wiele lat temu w Łodzi. Na ścieżce dźwiękowej nagranej do wyreżyserowanego przez Andrzeja Pawłowskiego „Makbeta”, Voo-Voo brzmiało współcześnie i rockowo. Przedstawienie miało swoje mankamenty, ale muzyka.. muzyka zostawała w uszach.  
Szczęśliwie, muzyczna wrażliwość nie przesłania inteligencji artysty, którą odnajdujemy w tekście i aranżacjach jego utworów. Co nie bez znaczenia dla imprezy takiej jak Entree Piosenki Niegłupiej. Wagiel w Łazienkach wystąpi po raz któryś, - tak bardzo wydaje nam się tu na miejscu. I któryś raz z Mateuszem Pospieszalskim, ale ty razem w konfiguracji z Voo-Voo w, UWAGA,  kameralnej oprawie. Voo Voo akustycznie! „Przy Lampce”. HIT ! 
Formacja istnieje nieprzerwanie już ćwierć wieku. To jedna z najbardziej pracowitych marek w historii polskiej muzyki – wydali przeszło 20 studyjnych albumów. W ich nagraniach usłyszeć można echa najróżniejszych światów, dziś już klasycznych, ale nade wszystko osobisty świat Voo Voo. W tej odsłonie, kameralna, wręcz domowa atmosfera zdarzenia sprzyjać ma i muzycznym wypowiedziom… 
Podczas koncertu usłyszymy akustyczny acz nieprzewidywalny duet: Wojciech Waglewski & Mateusz Pospieszalski (Waglewski tworzy różne duety. Kombinacja z Mateuszem to już układ klasyczny ) plus zespołowe (z Karimem Martusewiczem i Michałem Bryndalem) i równie nieprzewidywalne i w nowym sosie, wykonania zarówno z „żelaznego kanonu Voo Voo” (m.in.: „Jak gdyby nigdy nic”, „Flota Zjednoczonych Sił”, „Otwórz mi”, „Bo Bóg dokopie”), jak i utwory instrumentalne, mniej znane – te z filmu, ze scen teatralnych.
Zatem zamiast „Męskiego Grania” będą męskie gierki. Lżejszy kaliber. Bo męskość Waglewskiego nie ma syndromu spoconego podkoszulka. To się też tyczy całej reszty Voo-Voo.

Bilety do nabycia na Eventim lub eBilet



4749 wizyt na stronie!